Speed dating - Szybkie randki - Fast dateZaproszenia -dekoracjeo firmiekontakt

 

Fast date (Szybkie randki) Speed dating
Zapisy
Najbliższa impreza
Media o nas
Zdjęcia i komentarze
Artykuły o szybkich randkach
Szybkie randki dla 19-26 lat
Szybkie randki dla 27-39 lat
Szybkie randki dla 40-55 lat
Zabawa poznawanie 50 plus
metamorfozy
oferta specjalna
randki zorganizowane
Posłuchaj sercem
 strona główna » randki » Media o nas

Media o nas

Organizowane przez nas imprezy są zauważane przez media.

W Dzienniku Polskim z 13 sierpnia 2011 pojawił się bardzo pozytywny artykuł o naszej inicjatywie łączenia ludzi.

Byliśmy obecni m.in.: w TVN Fakty (14.02.2010).

Rekomendował nas i polecał magazyn Olivia.
 W numerze 1 ze stycznia 2010 roku w temacie miesiąca reportaż pt.”Czas na miłość” opisującym idee szybkich randek zostaliśmy wymienieni wśród trzech najbardziej polecanych organizatorów takich imprez w Polsce.

W Radio Kraków w audycji pt, "Przed hejnałem"
mieliśmy okazje przez godzinę na żywo  opowiadać o naszych imprezach.

Byliśmy także m.in.:

 w Radio TOK FM
    Radio VOX FM,
Radio ESKA


Pisała o nas artykuły Gazeta Krakowska
w tym m.in. w artykule Ekspresowe randkowanie
pani Magdalena Jadach napisała:

 "(...)Takie randki są alternatywą dla wirtualnych znajomości. Możesz kogoś zobaczyć, porozmawiać na żywo w komfortowych warunkach, bez zobowiązań. Jest bezpiecznie. I od razu wiesz czy ktoś ci przypadł do gustu. Mamy wiele sygnałów, że ludzie potem łączą się w pary - przekonuje Grzegorz Król.
Mnie przekonał. Nie pozostaje nic innego, jak zacząć się umawiać".

Gazeta Wyborcza 2007-08-28
Błyskawiczne randki w Krakowie
Rafał Romanowski 


Czy Fast Date, czyli błyskawiczne randki z kilkunastoma osobami, wejdą w kanon miłosnych zwyczajów Krakowian?


(...)- Lubisz horrory? Ja uwielbiam - uśmiecha się blondynka przy stoliku numer 7. - "Iwona, księżniczka Burgunda"... Nie znam. To jakiś wiersz? - zasępia się nieśmiała szatynka. - Co ci się stało w kolano? Miałeś wypadek? - martwi się o moje zdrowie drobna prawniczka, która przyszła tu "z ogłoszenia na jakimś serwisie randkowym". Wczesne godziny wieczorne, kawiarnia Cudowne Lata przy Karmelickiej w Krakowie. Właśnie tu w poniedziałkowy wieczór startuje pierwszy, regularny cykl spotkań w ramach tzw. szybkich randek, czyli przeszczepionego na polski grunt angielskiego pomysłu "fast dates" - kilkuminutowych spotkań obu płci przy numerowanych stolikach.

Zasada jest prosta: Aby uczestniczyć w fast date, należy wcześniej zarejestrować się na internetowej stronie i wpłacić 30 zł na konto organizującej "szybką randkę" agencji. W cenie dostaje się możliwość spotkania z kilkunastoma młodymi kobietami, które o umówionej godzinie siadają w Cudownych Latach, numerek porządkowy, plakietkę ze swym imieniem oraz kawę lub piwo. Na hasło "start" startuje się do stolika numer 1 i przez dziesięć minut konwersuje z przypadkową kandydatką. Po chwili na dźwięk dzwonka przechodzi się do kolejnego stolika, a na zajmowanym chwilę wcześniej miejscu siada następny randkowicz. I tak przez bite trzy godziny z dwoma przerwami po kwadrans każda. System oceny każdego z kandydatów na kartkach z imionami za pomocą plusów i minusów. Rozmowy, śmiechy, spojrzenia o różnej temperaturze, chrupanie ciasteczek...

- Pomysł przywiozłam z Londynu, gdzie brałam udział w kilku takich spotkaniach, a na jednym z nich udało mi się poznać fantastycznego partnera. Pomyślałam, że również w Krakowie powinno to wypalić i tak powstało spotkanie w Cudownych Latach - opowiada Ola Sękowska, Przychodzą ci, którzy chcą poznać kogoś nowego w swoim życiu, ale też ci, którzy szukają po prostu znajomych, pokrewnych dusz, dobrych rozmówców i słuchaczy. Czasem wychodzi coś z tego, czasem nie, to przecież tylko zabawa - mówi Dagna Feliks , organizatorka szybkich randek. - Jak dowiedziałeś się o akcji? - dopytuje. - Z anonimowego linka na kwadrans przed rozpoczęciem wieczoru - odpowiadam, po chwili dowiadując się: "spadłeś nam z nieba, bo jeden z uczestników nie dojechał i miałybyśmy nieparzysty układ par".


- Tak przyszedłem, popatrzeć - mówi skromny szatyn z sypiącym się wąsem. - A ja jedną z tych lasek widziałem dziś jak wsiadała do samochodu - entuzjazmuje się barczysty misiek, jak twierdzi - "amator inteligentnych, rudych, z kręconymi włosami, obowiązkowo w szpilkach lub kozaczkach".

Oficjalnie z poniedziałkowego spotkania nikt nie wyszedł za rączkę. Nieoficjalnie organizatorki spotkania przyznają, że kilka osób zapowiedziało, że uda się na kolejne randki, tym razem oko w oko, a nie w 24 osoby. - Szkoda, że tak szybko wyszedłeś. Było coraz ciekawiej. Aha, ta atrakcyjna kandydatka przy stoliku na środku sali dała ci plusa jako jedynemu - mówi zachęcającym tonem Dagna, kiedy następnego dnia pytam telefonicznie o "miłosny rezultat" krakowskiego fast date. - Wszyscy, którym podoba się taki sposób na zawieranie znajomości, mogą przyjść tu już za miesiąc. Chcemy, aby nasze spotkania były cykliczne, ciekawe, pełne niespodzianek. Fast dates to w Londynie codzienność, w Krakowie jeszcze pełna ekscytacji nowość. Zobaczymy, jak będzie po kilku razach - zamyśla się Ola.

                                                 

Rafał Romanowski